***_______________________//Rosche-Cherie *___//My Menu:
Link :: 22.12.2009 :: 20:02
W tym roku odkryłam kilka zapachów, które wywołuja we mnie uczucie blogiej szczesliwosci, zmyslowosci, kobiecosci, a jednoczesnie w glowie zapala sie lampka cudownego optymizmu.

.Moschino Glamour

.Lancome Hypnose Senses

.Guerlain Ange ou Demon Le Secret

.Mark Jacobs Lola

.Juliette has a gun Miss Charming


Pozostaje wierzyc, ze kiedys wszystkie te flakoniki znajda sie pod poduszka.. ;)


Komentuj (2)


Link :: 10.08.2009 :: 14:01
Everyone I know is either getting married or getting pregnant or getting promoted.
And I'm getting coffee ;>>

Komentuj (1)


Link :: 13.07.2009 :: 09:15
"Człowiek interesu miejsca pracy się nie boi. Spotkania prowadzi się w salach konferencyjnych, robotę papierkową załatwia się między kawą a ciastkiem na kawiarnianym stoliku, a najlepsze plany powstają po krzepiącej drzemce w fotelu samolotu."


A poza tym jak zawsze skape majtki seks blues i koronki ;)






Komentuj (1)


Link :: 08.05.2009 :: 10:18
Wlasciwie to wiecej niz pol roku, bo od lipca.
Otoz ktos madry postanowil przekonac mojego Wampirka do zlozenia papierow do Warszawy...Zlozyl i go przyjeli ;) Sa tego plusy i minusy. Plsy to takie, ze napewno sa wieksze mozliwosci rozwoju z tym syfnym miescie. I to plusow na tyle, minusow jest jednak caala masa. Przede wszystkim to, ze Warszawa to miasto syfu, chamstwa i flegmatyzmu ludzkiej mentalnosci. Nikt sie nie usmiecha, wszyscy sie rozpychaja i narzekaja.
Jako kochajaca kobieta i naiwna zarazem zgodzilam sie pojechac, a co mi tam. Rodzice oburzeni, ale rownie mocno kochajacy.
No i masz, zapakowalismy wielgachny ciezki samochod i pojechalismy. Przemiescilismy sie dzieki Asi i Radkowi;)

Highway to hell..:D


Na wstepie przyjeli nas pod dach Kuba i Dage do swej rezydencji na koncu swiata za korkami i spalinami ukrytego- w Starej Iwicznej;) Cicho przyjemnie i spokojnie, dopoki nie chcialo sie ruszyc z domu..;)


A to w prezencie dla Nich od Nas czyli z nudow pomalowalam im stol:P



Pomimo ze ich kochamy, z Wampirkiem poszukalismy nowego mieszkanka, takiego wreszcie dla nas. I tu pojawia sie problem..Pracujemy, wiec za dnia odpadalo szukanie mieszkania, internet tylko w pracy, bo na Iwiczna wioske jescze nie dotarla cywilizacja;) ale ciezkim wysilkiem znalezlismy mieszkanie, uwaga caaale 36metrow..:P w kolorowym bloku, z bardzo dobrym dojazdem gdziekolwiek;P
Jednakze mieszkanko na Broniewskiego strasznie nas meczylo swoja mulistoscia, wiecznie obecna żółcią i wielka trumienna szafa, od ktorej zlamalismy kluczyk...:D Generalnie spotykaly nas tam dziwne przypadki..



:P


Przy okazji zmienilam prace, w ktorej meczylam sie pol roku, z perspektywy czasu zaluje ze sie o ta prace staralam, teraz wiem napewno jedno: nie znosze chorwatow ;)) I nauczylam sie przy okazji, ze nie warto naiwnie wierzyc w kazde zapewnienie, kazda obietnice. W tym przykrym okresie po prostu szczescie mnie opuscilo.

Poza tym Gali studiuje ;) Jakies marketingi, zarzadzania, mowia ze to sie niby zostanie po tym specem od reklamy.. No coz, czas pokaze;) Wiem napewno, ze to nie ostatnie studia, ze chce sprobowac na ASP, ze chce tworzyc.
Bo w koncu urodzilam sie Geniuszem ;):P



W chwili obecnej rowniez powolutku znow powracam do malowania, makijazowania, fotografowania, no i specjalizuje sie nadal w propagowaniu estetyki brzydoty;)



Oczywiscie nie zabraklo w tej dziwnej wyprawie po wielkim swiecie moich przyjaciol, byli ze mna kiedy tylko mogli, za co bardzo im dziekuje ;);*
Nawet Jedras przyjechal do nas, mial mozliwosc odbycia snu na naszym krolewskim lozu pietrowym :D
Yami i Beti dziekuje za to, ze wiecznie sa;) Zle czy dobre, to zalezy od humoru, ale i rozmowy, narzekania i zakupy z nimi to nadal nieziemska przyjemnosc:P

Dumne i Blade ;))


Jedrus a za nim kulturalna czesc Poznania :>




No i Patyk tez mi tam cos zawsze psuje i naprawia:P Napewno lepiej ze jest w Warszawie, jakos tak fajniej zuje sie wtedy kiedy wiem, ze ktos musi przezywac te same upierdliwe katusze co ja;)

W chwili obecnej, jest wiosna, mamy nareszcie wlasna czesc podwarszawskiej wsi o nazwie Chajęty, dorobilismy sie kotka, bo Wampirkowi sie zachcialo upchnac wiecej milosci do swego paskudnego serduszka;) Generalnie to jest chyba niecalkiem tak, jak to sobie wyobrazalam przyjezdzajac do Stolycy, ale jest inaczej- moze nawet lepiej :)))

Wspolna majowka na polu;);* mocno kocham mojego Blondyna;*





Nowy czlonek rodziny ;)


Jak na nasze 'dziecko' przystalo: kotek rajdowiec o slicznych oczkach :PP



...to w telegraficznym skrocie;)
Komentuj (4)


Link :: 22.06.2008 :: 21:43
Dyplomy, po dyplomach.
Zasluzona Pani Plastyk;)

trzeba bylo...


z klaudynka


pni plastyk otrzymuje dyplomik;)


no comment..


w takich chwilach waterproofy daja rade...



I jesli o LO, to jest koniec..



Komentuj (1)


Link :: 07.06.2008 :: 10:57


Piątkowo wyjściowo galowo andrzejowo yamiszonowo wampirowo i calusnie:D












;)
Komentuj (3)


Link :: 03.06.2008 :: 22:16

When I'm alone
I dream of the horizon
and words fail;
yes, I know there is no light
in a room where the sun is absent,
if you are not here with me.
At the windows
show everyone my heart
which you set alight;
enclose within me
the light you
encountered on the street.

When you are far away
I dream of the horizon
and words fail,
and, yes, I know
that you are with me;
you, my moon, are here with me,
my sun, you are here with me
with me, with me, with me.




***

Na kraniec świata!
Komentuj (0)


Link :: 16.05.2008 :: 18:07



A tu juz wiosennie, bezproblemowo, ex-maturalnie i dyplomowo, zakochana uciekam w kolowy i piekno swiata:)























Komentuj (0)


Link :: 16.05.2008 :: 18:03


Maju maju Ty moj Raju najpiekniejszy, w ktorym rodza sie Wampiry i Rymusie!
I kwiecia kwitna, i owocowki lataja;) i Dyplomy i Matury!
I rok juz minal wlasnie 15.05;)


Kocham!:*





Maturalnie


I ostatnie dni Plastusiowej Edukacji w Potworze..




PLSP- was tez kocham:<
Komentuj (0)


Link :: 16.05.2008 :: 17:58


Dobra, dlugo tu niczego nie bylo, to teraz bedzie
Rewizja ze wspomnień od marca do maja;) :

Marzec- wiosna/ święta spedzone z Wampierzem w Szydłowcu, przejedzenie miesem i jablecznikiem:D









I wypad do najbrzydszego miasta w Europie- Warszawy;]









Komentuj (1)


[Księga gości]

Patykowy Blogas
DA
SajberDog

Suomi
Electr-On
ownlog.com
fotolog.pl

www.erotic-dreams.pl - Darmowe ogloszenia towarzyskie.


Jestem

2011
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień